PARTNER SERWISU

WP - moto

Motoryzacja a moda, czyli co dżentelmen nosi za kółkiem

Ryan Gosling w kultowym filmie „Drive” przywrócił do łask skórzane rękawiczki kierowcy. Chociaż spełniają dziś przede wszystkim funkcję estetyczną, a niekoniecznie praktyczną, przekonały miłośników motoryzacji do innych dodatków w stylu retro – mokasynów, kaszkietów i okularów przeciwsłonecznych.

26.05.2017

To nie pierwszy raz, gdy kino kreuje modę, ogłasza koniec trendu albo odkrywa zapomniany styl na nowo. „Drive”, który sześć lat temu porwał widzów klimatem lat 80., hipnotyzującą ścieżką dźwiękową i charyzmą enigmatycznej postaci granej przez Ryana Goslinga, wywołał falę nostalgii za klasycznym strojem kierowcy. W jego skład wchodzą przede wszystkim skórzane rękawiczki, kaszkiety i mokasyny. Jak je nosić, żeby stworzyć wizerunek nowoczesnego dżentelmena?

Skórzane rękawiczki

Rękawiczki do jazdy samochodem zaczęto nosić już w latach 90. XIX wieku. Z konieczności, a nie dla kaprysu. Wspomaganie kierownicy było wtedy jeszcze pieśnią dalekiej przyszłości, więc dżentelmen musiał się nieźle namęczyć, żeby nie sprowadzić swojego wozu na manowce. Nie mówiąc już o tym, że w samochodzie bez klimatyzacji i ogrzewania wykonane z drewna albo metalu kierownice w lecie szybko się nagrzewały, a zimą ich dotknięcie mogło powodować odmrożenia. Jednak do lat 30. rękawiczki przypominały bardziej te z rynsztunku muszkietera niż współczesne modele. Sięgać mogły daleko za łokieć, a wykonane były z grubej skóry, często z podszewką z wełny. Dopiero od lat 30. zaczęły nabierać lekkości. Rewolucyjne okazało się wprowadzenie dziurek, przez które skóra mogła oddychać. W efekcie delikatniejsze rękawiczki weszły do kanonu codziennego stroju. Ich posiadanie świadczyło o wysokim statusie społecznym, nie tylko dlatego, że sygnalizowały, że dżentelmen jest posiadaczem samochodu, ale także o tym, że stać go na częstą zmianę rękawiczek – jasna skóra szybko się brudziła i przecierała.

Chociaż w drugiej połowie XX wieku praktyczna potrzeba noszenia rękawiczek zaczęła zanikać, modni mężczyźni nie mieli zamiaru rezygnować z jednego z najbardziej eleganckich akcesoriów. Zwłaszcza na srebrnym ekranie. Rękawiczki nosili Steve McQueen w filmie „Bullit”, James Bond oraz Ryan Gosling w filmie „Drive”. To właśnie jemu zawdzięczają swój renesans.

Kaszkiety

Nieodzownym elementem ubioru kierowcy jest kaszkiet, noszony także przez gazeciarzy. Nie ma dobrej passy, bo na przełomie lat 90. i początku milenium załapał się na epokę w modzie kojarzoną z kiczem. Nie mówiąc o tym, że kaszkiety upodobali sobie staruszkowie. Teraz powoli przekonują się do niego mężczyźni z rankingów najlepiej ubranych – Justin Timberlake, Pharrell Williams czy Colin Farrell. W noszeniu kaszkietu należy kierować się kilkoma prostymi zasadami. Powinien być dopasowany tak jak bejsbolówka – za dużemu albo za szerokiemu należy się dyskwalifikacja. Kto chce nosić kaszkiet nie tylko podczas jazdy, powinien unikać kompletów w stylu retro. Kaszkiet, szelki i tweedowe spodnie to już przebranie, a nie codzienny strój.

Okulary przeciwsłoneczne

W samochodzie potrzebne w takim samym stopniu jak na rajskiej plaży. Sam Ryan Gosling uczynił je niezbędnym elementem ekwipunku. Jak dobrać właściwe oprawki i szkła, które ułatwią prowadzenie samochodu, niezależnie od warunków atmosferycznych? Najmodniejszym fasonem wśród kierowców są różne modele Ray-Banów – od pożyczonych od pilotów Aviatorów po klasyczne Wayfarery. Za kierownicą nie sprawdzą się lennonki, których niewielkie okrągłe szkła nie zabezpieczają w pełni przed promieniami słonecznymi padającymi z różnych kątów.

Mokasyny

Skórzane albo zamszowe podbite gumową podeszwą upodobali sobie Włosi, którzy krętymi drogami riwiery poruszali się sportowymi samochodami. Dzisiaj mokasyny noszą także ci, którzy o Ferrari mogą jedynie pomarzyć. Za symbol statusu wystarczą wykonane z cienkiej skóry, kolorowe, noszone na gołą stopę buty. Jak dobrać je do reszty stroju? Niezależnie od tego, czy planuje się nosić je na targ śniadaniowy, na rejs jachtem po Mazurach, czy imprezę w klubie (okazje powinny wskazywać na dress code casual, a co najwyżej smart casual, bowiem mokasynów nie nosi się na negocjacje z klientem ani oficjalne uroczystości), kolorem mogą kontrastować z resztą stroju. Nie oznacza to, że każdy dżentelmen musi przekonać się do różu. Wystarczy wybrać jasne odcienie niebieskiego, zieleni czy fioletu. Brak skarpetek powoduje, że w mokasynach mężczyzna pokazuje kostki. Może też odsłonić łydki w krótkich, ale eleganckich bermudach, ale w wersji bardziej konserwatywnej mokasynom towarzyszą chinosy.

Szalik

Powiewające na wietrze jedwabne apaszki nosiły gwiazdy złotej ery kina – Grace Kelly, Audrey Hepburn czy Gina Lollobrigida. Delikatne szale miały chronić misterne fryzury przed destrukcyjnym działaniem wiatru. W przypadku mężczyzn, którzy z upodobaniem przemieszczali się w kabrioletach mimo chłodniejszej temperatury, szaliki stanowiły zabezpieczenie przed chłodem. I modny manifest. Dobrane do kaszkietu kolorem, fasonem i tkaniną, mogły mieć np. wzór szkockiej kraty. Najczęściej wiązało się je blisko szyi tak, żeby podczas jazdy nie przeszkadzały kierowcy patrzeć na drogę. I tym razem aspekt praktyczny wpłynął na modę.

Wyścig inny niż wszystkie
Ale nie tylko w kinie możemy podziwiać motoryzacyjną modę. Jednym z najbardziej stylowych wyścigów jest włoski rajd Mille Miglia, które swoje początki datuje na 1927 rok. Trasę: Brescia-Rzym-Brescia – dokładnie 1600 km, czyli 1000 mil (stąd nazwa) – corocznie przez 30 lat pokonywały stylowe automobile. Przez pewien czas zawody były zawieszone, jednak reaktywowały się w 1977 roku i trwają do dziś. Zarówno w pierwszej połowie XX wieku, jak i obecnie, rajd przyciąga rzesze sympatyków, którzy próbują swoim ubiorem oddać ducha danej modowej epoki. Warto cofnął się w czasie i obejrzeć archiwalne fotoreportaże. Zobaczymy na nich przegląd trendów i jednocześnie kopalnię inspiracji oraz pomysłów. Co dobitnie pokazuje, że motoryzacja i moda mają ze sobą wiele wspólnego.

Maria Dobrosielska

Poleć ten artykuł znajomym