PARTNER SERWISU

WP - moto

Najpiękniejsze trasy samochodowe północnych Włoch - raj dla wszystkich miłośników motoryzacji

Włochy, jedna z dwóch – razem z Grecją – europejskich kolebek naszej cywilizacji, obok wielu innych zaszczytnych, a w pełni uzasadnionych tytułów (jak na przykład – stolicy sztuki), jest także miejscem najsłynniejszych wyścigów motorsportowych. Nie dzieje się tak bez powodu. To w słonecznej Italii znajdują się najbardziej popularne trasy naszego kontynentu. Popularne i bardzo urokliwe, jak choćby Via Appia - najdawniejsza droga rzymska (jej budowę rozpoczęto jeszcze w 312 roku przed Chrystusem), będąca obecnie najstarszą użytkowaną do czasów współczesnych, choć tylko odcinkami, drogą na świecie.

26.05.2017

Italia - piękne krajobrazy, piękne auta

Czy można więc się dziwić, że przy takich tradycjach to właśnie we Włoszech narodził się sport samochodowy. A jak dodamy do tego także powstałe w Italii legendarne marki aut – na czele z Ferrari, Lancią i Alfą Romeo (również Bugatti, choć firma powstała i do dzisiaj ma siedzibę we Francji, założył ją Włoch - Ettore Bugatti) oraz urokliwe krajobrazy i zabytki – to czegóż może chcieć więcej miłośnik sportu motorowego.

Adrenaliny? Ją dostanie także, i to całkowicie gratis, na górskich serpentynach.

Już jazda przez Alpy to wspaniałe przeżycie

Najatrakcyjniejsze trasy samochodowe spotkać można w północnych Włoszech. Wjazd na Półwysep Apeniński od strony Szwajcarii czy Austrii dostarcza niesamowitych wrażeń. Jedziemy przecież przez Alpy – najwyższe góry naszego kontynentu.

Zatrzymujemy się w Weronie, mieście wsławionym historią Romea i Julii (tu koniecznie trzeba zobaczyć słynny balkon), a potem we Florencji (to w tym mieście mieści się Galeria Uffizi – jedno z najstarszych muzeów w Europie) oraz Rzymie – stolicy nie tylko Włoch, ale całej naszej łacińskiej cywilizacji. Trasa powrotna wiedzie z Wiecznego Miasta do Ankony, Bolonii i Wenecji. Pierwsze z tych miast, to niewielki ośrodek portowy położony na nadmorskich wzgórzach. Bolonia jest z kolei siedzibą najstarszego europejskiego uniwersytetu, a Wenecja – cóż mówić, ją po prostu trzeba zobaczyć!

Wyścig Mille Miglia - kultowa impreza kierowców

Wróćmy do Rzymu, który zamyka pierwszą część proponowanej przez nas wyprawy. Stolica Włoch, bogata w wiele zabytków, jest także półmetkiem najsłynniejszego wyścigu samochodowego w Europie – kultowego Mille Miglia, który w tym roku obchodzi 90 rocznicę powstania. W latach 1927-1957 był on rozgrywany według zasady „kto najszybszy, ten najlepszy”. W tej rywalizacji, która toczyła się tradycyjnie na dystansie 1000 mil, rekord do dzisiaj należy do Anglika Stirlinga Mossa, który w 1955 roku pokonał tę trasę razem ze swoim pilotem Denisem Jenkinsonem w czasie 10 godzin, 7 minut i 48 sekund – a więc ze średnią prędkością 160 km na godzinę!

Obecnie Mille Miglia jest, jak podkreślają organizatorzy, „imprezą na regularność” – w której brać mogą tylko te modele aut, które startowały w rajdzie w latach 1927-1957.               

Mille Miglia nadal rozgrywany jest na dystansie 1000 mil. Na tej trasie niezmienne pozostają trzy punkty: Brescia – jako start i meta wyścigu, oraz Rzym – w połowie trasy rajdu, który w tym roku przebiegł także przez takie miasta jak: Parma, Modena, Siena, Witerbo, Perugia, Gubbio, San Marino, Rawenna, Ferrara, Padwa, Vicenza, Werona. Każda z tych miejscowości to perła architektury włoskiej, włoskiej kultury oraz historii.

Kierowców zachwycają także widoki na trasie rajdu, który na przykład w północnej części przebiega u podnóży Alp Włoskich, a w zachodniej (biegnącej przez Toskanię) - w sąsiedztwie Apeninów.

W pobliżu winnic serpentynami do Mont Blanc

Skoro już o widokach mowa, to zmotoryzowanym, czułym na uroki krajobrazu oraz spragnionym dreszczu emocji (we Włoszech oba te uczucia wspaniale się łączą) polecić można w północnej Italii jeszcze trzy trasy: SS222, SS25 i SS 26.

Pierwsza to najbardziej malownicza trasa Toskanii (przez którą wiedzie też, o czym już wspomnieliśmy, część rajdu Mille Miglia) – biegnąca w pobliżu pełnych uroku winnic (to tu produkuje się słynne na całym świecie Chianti) oraz gajów oliwnych.

Druga trasa, SS25, ma swój początek w Turynie – stolicy Piemontu, a dalej biegnie przez Rivoli i Dolinę Susy, gdzie droga odbija w kierunku północnym i wiedzie serpentynami do granicy z Francją – przebiegającej przez Masyw Mont Cenis. W czasie jazdy SS25 możemy podziwiać oblodzone górskie szczyty.

Ostatnia z proponowanych przez nas tras to SS26. Ostatnia, nie znaczy – najmniej atrakcyjna, ale raczej wprost przeciwnie. Zresztą niech państwo ocenią sami.

SS26 to odcinek drogi krajowej przed tunelem Mont Blanc na pograniczu Włoch i Francji. Końcowy fragment trasy, tuż przed granicą, biegnie malowniczymi serpentynami z widokiem na Mont Blanc – najwyższy szczyt naszego kontynentu.

Piękny widok!

Witold Chrzanowski

Poleć ten artykuł znajomym