PARTNER SERWISU

WP - moto

7 Włoszek, które kochają la dolce vita

Zakochują się po uszy, noszą czarne koronki, dla żadnej diety nie rezygnują z pasty. Legendarne gwiazdy kina, ikony stylu i współczesne it-girls żyją pełną piersią. Przedstawiamy Włoszki, od których można uczyć się sztuki la dolce vita.

07.06.2017

Sophia Loren

Zalotna, zmysłowa, zniewalająca. Chociaż największa seksbomba włoskiego kina skończyła już 82 lata, zachwyca tak samo jak 60 lat temu, gdy zawróciła w głowie jurorom lokalnego konkursu piękności. Upomniało się o nią kino. Z reżyserem Vittoriem De Sicą nakręciła 14 filmów, w tym „Złoto Neapolu” , „Matkę i córkę”, za który Sophia jako pierwsza aktorka nieanglojęzyczna w historii otrzymała Oscara, oraz „Wczoraj, dziś i jutro”, gdzie zagrała u boku Marcello Mastroianniego. Już w połowie lat 50. Włoszka podpisała kontrakt z hollywodzką wytwórnią Paramount, rozpoczynając międzynarodową karierę. W swoich wspomnieniach Loren pisze, że radość czerpie ze wszystkiego, nawet z... gry w Scrabble. Ale największą przyjemnością jest gotowanie. Prostych przepisów rodem z Neapolu nauczyła się od mamy, która wychowała ją samotnie. Już w 1971 roku Sophia po urlopie macierzyńskim wydała książkę „W kuchni z miłością”, z setką przepisów na pastę, pizzę i desery. Jak na gwiazdę przystało, Loren zawsze miała ogromny apetyt – na życie i na makaron. Kiedyś na przyjęciu u Audrey Hepburn myślała, że danie główne podane przez gospodynię to przystawka. Hepburn po posiłku oświadczyła, że się „przejadła”, a Loren czym prędzej wróciła do domu, żeby zrobić sobie kanapkę. „Umierałam z głodu”, śmiała się z siebie we wspomnieniach.

Claudia Cardinale

Włosi do dzisiaj nie mogą się zgodzić, którą gwiazdę hołubią bardziej – Loren czy młodszą o pięć lat CC. Ulubienica Federica Felliniego w czasie trwającej ponad pół wieku kariery zagrała w 160 filmach. Każdy z nich nazywa swoim „życiem”. „Po co żyć tylko raz, skoro można 150?”, pyta. Urodzona w Tunezji Claudia, tak jak Sophia, wygrała konkurs piękności, a w nagrodę pojechała na festiwal do Wenecji. Jednak w przeciwieństwie do swojej starszej koleżanki, nie przyjęła od razu filmowych propozycji. „Przecież mężczyźnie też nie mówi się od razu tak”, śmiała się Cardinale. Miała obawy przed pojawianiem się na srebrnym ekranie także dlatego, że kiepsko mówiła po włosku. „Ale gdy odnalazłam wreszcie swój głos, wybrzmiał mocno. Każdą rolą, wywiadem, czy wypowiedzią, chciałam pokazać, że kobieta jest równa mężczyźnie”, mówiła gwiazda. Jako feministka podziwiała wyłącznie silnych mężczyzn – na ekranie i w życiu. Najlepiej wspomina współpracę z najtrudniejszymi reżyserami – Fellinim, u którego zabłysła w „Osiem i pół”, Luchino Viscontim, u którego grała w „Lamparcie”, czy Wernerem Herzogiem, który napisał dla niej rolę w „Fitzcarraldo”.

Monica Bellucci

Najlepiej opłacana włoska gwiazda w Hollywood mieszka na zmianę w Londynie, Paryżu, Rzymie i Nowym Jorku, ale często wraca do ukochanego Mediolanu, gdzie rozpoczęła się jej międzynarodowa kariera. Chociaż wychowana w małym miasteczku Città di Castello piękność osiągała sukcesy jako modelka, szybko wciągnęło ją kino. Chciała być jak jej idolki, Sophia Loren i Claudia Cardinale. Łączą Monicę z nimi nie tylko talent, ale też boskie kształty, tajemnicze spojrzenie i wyczucie stylu – charakterystyczne cechy prawdziwej Włoszki. Bellucci grała uwodzicielkę Malenę, Marię Magdalenę w „Pasji” i najstarszą dziewczynę, „kobietę”, jak poprawia Monica, Bonda w wieku 50 lat. Pełnię szczęścia osiąga, gdy oddaje się przyjemnościom. „Zamiast chodzić na siłownię, tuszuję dodatkowe kilogramy, ubierając się na czarno”, śmieje się. I w restauracji zamawia spaghetti carbonarę, które popija ulubionym winem z Chianti.

Carla Bruni-Sarkozy

Była Pierwsza Dama Francji, chociaż na stałe mieszka z mężem Nicholasem Sarkozym w Paryżu, a od kiedy w wieku 17 lat została modelką, cały świat stoi przed nią otworem, nigdy nie oddała włoskiego paszportu. Urodziła się w Turynie w rodzinie bogatych przemysłowców Bruni Tedeschi. „Ale mój tata, mając do wyboru wyjść wcześniej do biura albo zabrać dzieci na wycieczkę do muzeum, wybierał to drugie”, wspomina Carla. Szybko uwolniła się spod rodzicielskiej kurateli. Odkryta przez skauta w latach 90. zrobiła oszałamiającą karierę na wybiegach, chodząc w pokazach Chanel, Dior i Versace. Ale pasją namiętnej Włoszki było uwodzenie. Romansowała z Mickiem Jaggerem, Erikiem Claptonem, a nawet... Donaldem Trumpem, którego dziś otwarcie krytykuje. Chociaż na wskroś kobieca, Bruni często podejmuje się wyzwań, którymi chwalą się zazwyczaj mężczyźni. Jako fanka motoryzacji, wzięła udział w wyścigu Mille Miglia w Lombardii. Jej wielką miłością jest także muzyka. Chociaż krytycy uznali jej debiutancki album „Someone Told Me” za odrobinę staroświecki, sprzedał się w dwóch milionach egzemplarzy. Na płytach śpiewa o swoich mężczyznach – kochankach, mężu i synu. Auréliena urodziła w 2001 roku ze związku z filozofem Raphaële Enthovenem.

Anna Kanakis

Celebrytka, której kariera zaczęła się od konkursu piękności. W 1977 roku otrzymała tytuł Miss Włoch i stała się narodową ulubienicą. W 1981 roku wystartowała w konkursie Miss Europy. Dzisiaj 55 letnia gwiazda ma na swoim koncie nie tylko liczne sesje zdjęciowe do kampanii modowych, ale także role w popularnych filmach i serialach. Oryginalna uroda, połączenie włoskiej elegancji z wyrazistymi greckimi rysami (jej ojciec był Grekiem) to znak rozpoznawczy Anny Kanakis. Od kilku lat jest szczęśliwą żoną i matką, ceni rodzinny spokój i pielęgnuje swoje pasje. Ma słabość do przystojnych mężczyzn i pięknych samochodów. Nie dziwi zatem, że w tym roku postawiła wziąć udział w wyścigu Mille Miglia – kultowym wydarzeniu, które łączy i jedno, i drugie.

Giovanna Battaglia Engelbert

Redaktorka, stylistka i muza duetu Dolce & Gabbana mieszka w Nowym Jorku i Sztokholmie, bywa fotografowana na światowych tygodniach mody, a pracuje dla międzynarodowych edycji „Vogue'a”. Ale nigdy nie zapomina o swoim dziedzictwie, w każdej sesji przemycając elementy włoskiej sztuki. Nieustannie powtarza też, że jej ukochanym filmem jest „Lampart”, a idolkami – gwiazdy włoskiego kina. To właśnie jej świetne wykształcenie sprawiło, że 17-letnią wtedy Giovannę pod swoje skrzydła wzięła Anna Dello Russo. Teraz Battaglia pracuje z najważniejszymi fotografami na świecie – Peterem Lindberghiem, Patrickiem Demarchelierem, czy Paolem Roversim, a do współpracy zapraszają ją domy mody Michael Kors, Christian Dior, Fendi czy Bottega Veneta. Rok temu poślubiła ukochanego Oscara Engleberta. Nie gdzie indziej jak na Capri, najbardziej romantycznej włoskiej wyspie.

Mariacarla Boscono

Supermodelka, muza i przyjaciółka Riccarda Tisciego, do niedawna dyrektora artystycznego Givenchy, współczesna rzymska bogini. Mariacarla, choć całe dzieciństwo upłynęło jej na podróżach – tata kierowca rajdowy przeprowadzał się z rodziną do Stanów i do Kenii – zawsze powraca do rodzinnego Rzymu. Odkryta w wieku 17 lat Boscono chciała skończyć szkołę, zanim rozpocznie karierę modelki. Po maturze poleciała do Londynu, żeby pracować dla Comme des Garçons. Tu poznała Tisciego, wtedy jeszcze studenta Central Saint Martins. Do dzisiaj są „jak brat i siostra”, mówi Boscono. Po części dzięki współpracy z mistrzem modelka na szczycie utrzymuje się już od 20 lat. Ale sukces zawdzięcza też temu, że ma dystans do sławy. Ważniejsze od zdjęć na Instagramie są dla niej dni spędzone z pięcioletnią córką Mariąlucas.

Chiara Ferragni

Najsłynniejsza blogerka modowa świata, królowa internetu, która z zarobkami rzędu 12 milionów dolarów trafiła na listę „Forbesa”. Chiara z Cremony, córka dentysty i dziennikarki, miała zostać prawniczką, ale wciągnął ją kolorowy świat mody. Self-made woman założyła bloga osiem lat temu, gdy jeszcze nikt nie wiedział, że na zdjęciach stylizacji można zarobić, a dzisiaj ma prawie dziesięć milionów fanów na Instagramie. Pokazuje w mediach społecznościowych nie tylko modę, ale przede wszystkim swoje życie prywatne. Na jej zdjęciach obecni byli Riccardo Pozzoli, były chłopak i współwłaściciel jej firmy, oraz fotograf Andrew Arthur. Ale teraz liczy się tylko raper i juror włoskiego „X-Factora” Fedez, któremu na dzień przed swoimi 30. urodzinami powiedziała „tak” na arenie w Weronie. Zaledwie pół roku po pierwszej randce. To się nazywa miłość po włosku!

Maria Dobrosielska

Poleć ten artykuł znajomym