PARTNER SERWISU

WP - moto

Perły regionu – Siena

Dla zwiedzających Toskanię obowiązkowym punktem podróży jest Siena. A ci, którzy – na własną zgubę – nie ruszają się z fotela, mogą sobie włączyć jeszcze raz film z bondowskiej serii „Quantum of Solace”, by zobaczyć Sienę przez kilka chwil – może to obudzi ich ciekawość.

17.05.2017

Miasto leży na trzech wzgórzach, jest jednym wielkim zabytkiem, a jego sercem – znanym z pocztówek – jest Piazza del Campo. Na nim Palazzo Publico z dominującą nad miastem wieżą Torre del Mangia. Kto czuje się na siłach wspiąć po około 500 stopniach na jej szczyt, dostanie nagrodę w postaci wspaniałej panoramy miasta i okolicy. W budynku mieści się Civic Museum, gdzie można zobaczyć wspaniałe przykłady malarstwa tzw. szkoły sieneńskiej, m.in. wspaniałe średniowieczne malarstwo świeckie.

Legenda głosi, że założycielem miasta byli synowie Remusa – Senio i Aschio, którzy uciekając przed Romulusem po śmierci ojca, wznieśli wśród wzgórz zamek Senio. Herbem miasta stało się godło ich rodu – wilczyca karmiąca bliźnięta, a barwami balzany, czyli miejskiego sztandaru, biel i czerń. W mieście można znaleźć wiele znaków, rzeźb i posągów odnoszących się do tej legendy. Reszta to już czysta historia.

Po włosku, czyli fuori

Piazza del Campo ma kształt półkolisty i opada od strony okalających plac kamienic w kierunku Palazzo Publico – siedziby władz miasta. Powierzchnia placu wyłożona jest cegłami, które w ciągu dnia nagrzewają się od słońca, a wieczorem oddają ciepło. Panuje tu niepowtarzalna atmosfera. Włoska... Potrzeba kontaktu z ludźmi, przebywania na zewnątrz.

Tłum przesiaduje tu do późnej nocy. Chociaż wokół placu znajduje się mnóstwo barów, restauracji i trattorii, większość stolików jest zajęta. Ale to nie ma specjalnego znaczenia; turyści i mieszkańcy rozsiadają się, a nawet kładą, wprost na ciepłym od słońca bruku. Jedzą lody, popijają wino, odpoczywają, czytają lub rozmawiają z przyjaciółmi. To niezwykły widok.

Po zmroku jest równie ciekawie, nawet bardziej klimatycznie – latarnie oświetlają stylowe kamienice wokół, a wieża Torre del Mangia jest specjalnie iluminowana. W restauracjach gromadzą się ludzie, aby na świeżym powietrzu zjeść kolację. Na tych, którzy nie zdecydują się na droższą kolację w centrum albo nie znajdą miejsca, w sąsiednich uliczkach czekają restauracje i trattorie mniej kosztowne, a równie atrakcyjne. Można też zjeść coś wcześniej i wylegiwać się do późna na placu z butelką chianti.

Na plac przychodzą rodziny z dziećmi, umawiają się młodzi na spotkania i zakochani na randkę, cudzoziemscy turyści chłoną atmosferę wielowiekowego miasta w otoczeniu renesansu i gotyku. Na Piazza del Campo każdy po trosze staje się Toskańczykiem, przesiąka historią i sztuką. Nabiera pewności siebie i swobody.

Skarby kultury

Centrum Sieny zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa kulturalnego UNESCO. W tym miejscu zachowała się stara zabudowa i struktura miasta. W wąskich uliczkach, zacienionych zaułkach ma się wrażenie, że czas się cofnął. Jednak jeśli chodzi o silne wrażenia, to nie koniec. Czas na zwiedzenie duomo...

Budowę katedry w Sienie (Cattedrale di Santa Maria Assunta) rozpoczęto w XII w. w stylu romańskim, a główną gotycką fasadę ukończono pod koniec XIV w. Elewacja katedry, dziwny kształt (wynikający z niezrealizowanych planów) i „pasiasta” dzwonnica zapadają w pamięć.

Ale prawdziwe przeżycia zaczynają się w środku. Duomo di Siena jest tak piękna i bogata wewnątrz, że nie wiadomo, na co najpierw patrzeć. Posadzki, rzeźby, freski, malowidła... Warto wydać pieniądze na bilety i poświęcić czas w kolejce do wejścia, żeby to zobaczyć.

W północnej części miasta trafimy na budowlę sakralną, która mieści inne ważne dla miasta relikty. Basilica di San Domenico, nazywana jest też Basilica Cateriniana z uwagi na św. Katarzynę. Jej relikwie znajdują się w świątyni. Przechowywana od 1383 r. głowa św. Katarzyny znajduje się w bocznej kaplicy, jest zabalsamowana i można ją zobaczyć. Reszta ciała świętej znajduje się w rzymskiej bazylice Santa Maria Sopra Minerva. Katarzyna urodziła się i przez pewien czas działała w Sienie. Jest patronką miasta.

Palio i inna atrakcje

Dwa razy w roku, 2 lipca i 16 sierpnia, na Piazza del Campo odbywa się słynny festyn na cześć Matki Boskiej – Palio. To sięgające średniowiecza święto przyciąga tłumy turystów. Na placu organizowane są różnego rodzaju pokazy, parady, popisy zręcznościowe (słynne rzucanie sztandarów), gry i gonitwy, a ich uczestnicy przebrani są w historyczne stroje. Budynki w mieście zdobi się w chorągwie i wstęgi z barwami dzielnic.

Absolutnie wszystkie okna na Piazza del Campo, wszystkie balkony, tarasy, kładki, schodki i postumenty pełne są gapiów. Środek placu jest wygrodzony dla tłumu, a na zewnętrznym obwodzie wytyczona jest trasa przemarszów, parad i wyścigu...

Kulminacją imprezy jest bardzo widowiskowy wyścig konny – trzy okrążenia placu. Bierze w nim udział dziesięciu zawodników w strojach opatrzonych herbami poszczególnych dzielnic. O wyborze koni i jeźdźców do udziału w gonitwie decyduje losowanie. Jest ono dość skomplikowane, a rezultaty wyścigu trudne do przewidzenia, dlatego zakłady pieniężne osiągają duże pule i można sporo wygrać. Stąd m.in. bardzo silne emocje w czasie gonitwy. Poza tym jest ona dość niebezpieczna.

Zdarzają się upadki koni i przypadki „zgubienia” jeźdźca w galopie. Na przykład w lipcu ubiegłego roku dwa konie ukończyły wyścig bez jeźdźców – jeden się przewrócił i poderwał po chwili już bez dżokeja, jeździec drugiego został strącony w tłoku na wirażu. Właściwie w każdym biegu przynajmniej jeden koń gubi jeźdźca, co nie dziwi, bo wyścig jest szalony, tor miękki (wysypany mokrym piaskiem), a zakręty ostre i wąskie. Do tego jeźdźcy dosiadają koni „na oklep”.

Ale nie trzeba czekać do lata na emocje związane z malowniczym wyścigiem. W dniach 18-21 maja przez środkowe Włochy pojedzie rajd samochodowy Mille Miglia 2017. Przez Sienę przebiega trzeci odcinek rajdu, 20 maja. Dla wszystkich, którzy w tym dniu znajdą się na trasie odcinka, będzie to znakomita okazja, żeby nacieszyć oczy i poemocjonować się może nie średniowiecznymi, ale całkiem sprawnymi, pięknymi oldsmobilami. W tym przypadku mniej ważne jest, żeby wygrać, a bardziej, żeby uczestniczyć.

W cieniu Florencji

Korzystne położenie na szlakach handlowych (obecnie w środkowych Włoszech) sprzyjało rozwojowi Sieny. W XII i XIII w. należała do najbogatszych miast Europy. Rywalizowała z Florencją, od której dzieli ją około 50 km. Była prężnym i znaczącym ośrodkiem bankowości – bankierzy ze Sieny udzielali pożyczek prawie w całej Europie. Najstarszy europejski bank Monte Paschi di Siena powstał właśnie w tym mieście i działa do dziś.

Niestety w połowie XIV w. miasto dotknęła zaraza. Czarna ospa zabiła ok. 100 tys. osób, czyli blisko 60 proc. mieszkańców (dziś jest ich ok. 60 tys.), co zapoczątkowało schyłek gospodarczy Sieny. Zbankrutowało wiele banków, zniszczeniu uległ przemysł tkacki, a w tle trwały spory polityczne. W efekcie Siena jako republika straciła niepodległość, a potęgi gospodarczej i finansowej już nie udało się odbudować.
W połowie XVI w miasto znalazło się pod panowaniem florentczyków, następnie Meduceuszy. Przez następne stulecia pozostawało już w cieniu Florencji. Dziś to dwa różne światy – oba fascynujące.

Danuta Hernik

Poleć ten artykuł znajomym